Polacy w Aheloy

Coraz częściej możemy zaobserwować, że duża część naszych rodaków wyprowadza się za granicę. Nie chodzi mi jednak o popularne ostatnio wyjazdy do Wielkiej Brytanii czy też Irlandii. Mam na myśli głównie wyjazdy do zagranicznych kurortów. Przykładem takiego stanu rzeczy może być sytuacja w Aheloy w Bułgarii. Dlaczego Polacy decydują się na stałe opuścić kraj?

Jest kilka głównych powodów, dla których Polacy wyprowadzają się do Aheloy. Na pewno okolica tej miejscowości przemawia na jej korzyść. Każdy chce mieszkać w miejscu, gdzie jest niezwykle przyjaźnie i spokojnie. Poza tym czas płynie tam jakby wolniej i możemy bez problemu wyciszyć się i odpocząć. Bliskie sąsiedztwo morza umożliwia wakacje praktycznie przez cały rok. Kolejnym powodem, dla którego spotkamy tu dużą liczbę Polaków jest kompleks turystyczny Marina Cape. Większość z naszych rodaków, którzy się tu przeprowadzili, wykupiło apartamenty w tym kompleksie, chociażby dlatego, że nieruchomości w Bułgarii są stosunkowo tanie i pozwalają na w miarę szybki zwrot zainwestowanej gotówki, poprzez wynajem ich turystom. A to tylko preludium do przyszłych wydarzeń. Miejscowość wyraźnie zmierza w takim kierunku, bowiem budowany jest już nowy kompleks o nazwie Aheloy Palace. Oczywiście oferowane są apartamenty w bardzo atrakcyjnych cenach. Różnić się będzie on od Mariny Cape głównie liczbą miejsc do zapewnienia rozrywki turystom. Jednakże niekoniecznie ci wszyscy Polacy, którzy wynajmują komuś apartamenty, mieszkają w Aheloy. Wielu z nich żyje jednak w Polsce, a tamte mieszkania stanowią dla nich dodatkowe źródło dochodu, a przy tym bardzo opłacalną inwestycję. Dzisiaj apartament sam na siebie zarabia, na przyszłość zaś stanowić będzie wakacyjną czy nawet emerytalną bazę. Poza tym posiadanie mieszkania za granicą może być dla pewnych osób oznaką statusu i prestiżu.

Ogólnie rzecz biorąc, na wybrzeżu Bułgarii, nie tylko w tej malutkiej miejscowości, jaką jest Aheloy, znajdziemy dużo Polaków. Spotykamy ich tam również ze względu na sentyment do kraju, który jako jeden z nielicznych był dla nas dostępny w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. To tam większość z nas miała możliwość wyjechać na wakacje, a sentyment nierzadko okazuje się decydujący.